
Ciche wygaśnięcie rządowego kontraktu wywołało alarm wśród prawników imigracyjnych i organizacji działających na rzecz dzieci. Od 31 lipca Departament Zdrowia i Opieki Społecznej USA pozwolił wygasnąć długoletniej umowie z Vera Institute of Justice oraz partnerskimi organizacjami non-profit, co oznacza brak gwarantowanej pomocy prawnej dla szacunkowo 55 000 nieletnich bez opieki, którzy obecnie toczą postępowania deportacyjne. Administracja Trumpa zdecydowała się nie przedłużać trzyletniego kontraktu o wartości 350 milionów dolarów, argumentując, że środki podatników nie powinny finansować „bezzasadnych wniosków o azyl”. Zgodnie z amerykańskim prawem imigracyjnym dzieci nie mają przydzielonych adwokatów z urzędu; dotychczas HHS finansował prawników z organizacji non-profit, którzy pomagali nieletnim przejść przez skomplikowane procedury, znaleźć opiekunów rodzinnych i zapewnić ich obecność na rozprawach. Bez tego wsparcia dzieci już od sześciu lat mogą być zmuszone do samodzielnej obrony przed sędziami imigracyjnymi – sytuacja, którą wiele sądów federalnych uznało za naruszenie prawa do rzetelnego procesu. Według Transactional Records Access Clearinghouse, nieletni z reprezentacją prawną mają pięciokrotnie większe szanse na uzyskanie ochrony lub dobrowolnego wyjazdu niż ci działający na własną rękę. Natychmiastowe skutki odczują stany przygraniczne, takie jak Teksas i Arizona, gdzie schroniska przyjmują najwięcej dzieci. Kilka firm technologicznych z okolic Houston, które sponsorują wolontariat talentów STEM w schroniskach, poinformowało Global Mobility Monitor o zawieszeniu tych działań z powodu obaw o odpowiedzialność i niepewności, którzy dorośli mogą teraz odprowadzać dzieci na rozprawy. Pracodawcy obawiają się również, że wzrost liczby nie reprezentowanych spraw może przeciążyć już i tak przeładowane sądy imigracyjne, opóźniając rozpatrywanie innych wniosków biznesowych korzystających z tych samych terminów. Organizacje działające na rzecz dzieci starają się szybko utworzyć fundusz awaryjny i pozyskać pro bono prawników korporacyjnych. Kancelarie w Nowym Jorku, Los Angeles i Waszyngtonie odnotowują wzrost zapytań od działów prawnych firm, które chcą „zaadoptować” indywidualne sprawy dzieci. Tymczasem demokraci w Kongresie wprowadzili tymczasową poprawkę budżetową, która przywracałaby finansowanie do końca roku fiskalnego, jednak kierownictwo Izby Reprezentantów sygnalizuje, że projekt raczej nie zostanie poddany pod głosowanie bez szerszych ustępstw dotyczących kontroli granicznej. Dla menedżerów ds. globalnej mobilności ten przypadek podkreśla narastające ryzyka operacyjne wynikające z nieprzewidywalnej polityki imigracyjnej USA. Firmy relokujące zagranicznych pracowników z dziećmi w wieku szkolnym powinny spodziewać się wzmożonej uwagi mediów na temat kwestii imigracji rodzinnej oraz mogą otrzymać pytania od pracowników o dostępne zabezpieczenia dla nieletnich. Fundacje korporacyjne chcące pomóc mogą zweryfikować doświadczone organizacje non-profit i rozważyć programy dopasowywania darowizn; w wielu stanach wpłaty na rzecz pomocy prawnej kwalifikują się do kredytów w ramach Community Reinvestment Act. Przede wszystkim zespoły HR powinny monitorować ewentualne nakazy sądowe, które mogłyby zmusić HHS do przywrócenia pomocy prawnej, co mogłoby z kolei odciążyć kalendarze sądów imigracyjnych i przyspieszyć procesy wizowe.
Źródło: Associated Press