
Działalność na lotnisku ogólnego przeznaczenia Warszawa-Babice (Bemowo) została wstrzymana 13 lutego po odkryciu przez inspektorów dziur i głębokiego błota na jedynym, 1300-metrowym pasie startowym. Szybkie nocne odwilże spowodowały nasiąknięcie wodą asfaltu, który pod ciężarem pojazdów zaczął się rozpadać, co skłoniło zarząd do zakazu wszystkich lotów samolotów do czasu naprawy i przywrócenia odpowiedniej przyczepności. Loty helikopterów służb ratunkowych, policji i wojska odbywają się nadal, korzystając z lądowisk.
Dyrektor lotniska, Piotr Sitnicki, w rozmowie z TVN24 poinformował, że trwają poszukiwania ciężkiego sprzętu do usuwania lodu i łatania ubytków, jednak nie podano jeszcze terminu ponownego otwarcia. Szkoły lotnicze, firmy wykonujące prace powietrzne oraz operatorzy biznesowych odrzutowców stacjonujący na Babicach muszą kierować się na Modlin lub Lotnisko Chopina, gdzie obowiązują ograniczenia slotowe.
Zamknięcie lotniska ponownie wywołuje dyskusję o odporności infrastruktury lotnisk ogólnego przeznaczenia: Babice nie mają ogrzewanego odwodnienia i opierają się na ręcznym odśnieżaniu, co jest spuścizną po wojskowym charakterze lotniska. Branża od dawna apeluje do miasta o inwestycje w modernizację nawierzchni i oświetlenia, podkreślając, że lotnisko odciąża Chopina, obsługując loty medyczne i szkoleniowe.
Działy lotów korporacyjnych planujące rotacje w lutym powinny uwzględnić koszty przemieszczenia i złożyć wnioski o tymczasowe bazowanie na alternatywnych lotniskach. Ubezpieczyciele mogą również wymagać dowodów na zaktualizowane oceny ryzyka przy operacjach na lotniskach drugorzędnych w Europie Środkowej, narażonych na cykle zamarzania i odwilży.
Urzędnicy miejscy wskazali, że w przypadku kosztów napraw przekraczających 2 mln zł mogą zostać uruchomione środki awaryjne, jednak długoterminowa modernizacja będzie zależała od wniosku o dofinansowanie z funduszy unijnych, który jest obecnie przygotowywany.
Dyrektor lotniska, Piotr Sitnicki, w rozmowie z TVN24 poinformował, że trwają poszukiwania ciężkiego sprzętu do usuwania lodu i łatania ubytków, jednak nie podano jeszcze terminu ponownego otwarcia. Szkoły lotnicze, firmy wykonujące prace powietrzne oraz operatorzy biznesowych odrzutowców stacjonujący na Babicach muszą kierować się na Modlin lub Lotnisko Chopina, gdzie obowiązują ograniczenia slotowe.
Zamknięcie lotniska ponownie wywołuje dyskusję o odporności infrastruktury lotnisk ogólnego przeznaczenia: Babice nie mają ogrzewanego odwodnienia i opierają się na ręcznym odśnieżaniu, co jest spuścizną po wojskowym charakterze lotniska. Branża od dawna apeluje do miasta o inwestycje w modernizację nawierzchni i oświetlenia, podkreślając, że lotnisko odciąża Chopina, obsługując loty medyczne i szkoleniowe.
Działy lotów korporacyjnych planujące rotacje w lutym powinny uwzględnić koszty przemieszczenia i złożyć wnioski o tymczasowe bazowanie na alternatywnych lotniskach. Ubezpieczyciele mogą również wymagać dowodów na zaktualizowane oceny ryzyka przy operacjach na lotniskach drugorzędnych w Europie Środkowej, narażonych na cykle zamarzania i odwilży.
Urzędnicy miejscy wskazali, że w przypadku kosztów napraw przekraczających 2 mln zł mogą zostać uruchomione środki awaryjne, jednak długoterminowa modernizacja będzie zależała od wniosku o dofinansowanie z funduszy unijnych, który jest obecnie przygotowywany.
ماخذ: Onet Podróże