
W bezprecedensowym posunięciu, które podkreśla głębokość impasu budżetowego w Waszyngtonie, prezydent Donald Trump 22 marca nakazał pracownikom amerykańskiej służby imigracyjnej i celnej (ICE) rozpoczęcie pomocy Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) przy kontrolach bezpieczeństwa na lotniskach od dziś. Decyzja ta zapadła w trzecim tygodniu częściowego zamknięcia Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), które pozostawiło tysiące pracowników TSA bez wynagrodzenia, a wielu innych zgłaszających się na zwolnienia chorobowe, co skutkuje wielogodzinnymi kolejkami na najruchliwszych lotniskach kraju.
Zgodnie z dyrektywą, agenci ICE – zwykle odpowiedzialni za zatrzymania i deportacje wewnątrz kraju – zostaną rozmieszczeni na 13 głównych lotniskach, w tym w Atlancie (ATL), Chicago (ORD) i Los Angeles (LAX). Według urzędników DHS, agenci będą zajmować się kontrolą dokumentów i zarządzaniem tłumem, aby wyszkoleni funkcjonariusze TSA mogli pozostać przy skanerach rentgenowskich. Obrońcy praw obywatelskich ostrzegają, że obecność funkcjonariuszy imigracyjnych na pierwszej linii kontroli podróży może zniechęcać do legalnych podróży rodziny o mieszanym statusie imigracyjnym oraz wywołać skargi dotyczące profilowania rasowego.
Linie lotnicze i organizacje branży turystycznej zareagowały z ostrożnym ulgą. „Każde działanie skracające czas oczekiwania jest mile widziane” – oświadczyła organizacja Airlines for America, jednocześnie apelując do Kongresu o „przywrócenie normalnego finansowania, aby agencje mogły skupić się na swoich podstawowych zadaniach”. Menedżerowie ds. podróży służbowych już doradzają pracownikom, by przybywali na lotnisko co najmniej trzy godziny przed lotem krajowym i mieli przy sobie dodatkowe dokumenty tożsamości na wypadek doraźnych kontroli ICE.
Dla zespołów zajmujących się mobilnością międzynarodową natychmiastowym wyzwaniem jest zapobieganie przegapieniu przesiadek i utracie produktywności przez pracowników z napiętym harmonogramem. W dłuższej perspektywie istnieje obawa, że łączenie egzekwowania przepisów imigracyjnych z rutynową kontrolą na lotniskach podważy zaufanie podróżnych i może skłonić zagranicznych partnerów – a nawet poszczególne stany USA – do wprowadzenia własnych ograniczeń. Ubezpieczyciele turystyczni odnotowują wzrost wykupów polis obejmujących odwołane loty, a firmy przeprowadzkowe ostrzegają o opóźnieniach w dostawach mienia, jeśli pracownicy nie będą mogli wsiąść na zaplanowane loty.
Jeśli ustawodawcy nie wypracują choćby krótkoterminowego porozumienia w sprawie finansowania DHS, specjaliści ds. mobilności powinni przygotować plany awaryjne na resztę marca, w tym przekierowywanie przez mniejsze lotniska oraz uwzględnianie dodatkowego czasu na przesiadki w planach podróży.
Zgodnie z dyrektywą, agenci ICE – zwykle odpowiedzialni za zatrzymania i deportacje wewnątrz kraju – zostaną rozmieszczeni na 13 głównych lotniskach, w tym w Atlancie (ATL), Chicago (ORD) i Los Angeles (LAX). Według urzędników DHS, agenci będą zajmować się kontrolą dokumentów i zarządzaniem tłumem, aby wyszkoleni funkcjonariusze TSA mogli pozostać przy skanerach rentgenowskich. Obrońcy praw obywatelskich ostrzegają, że obecność funkcjonariuszy imigracyjnych na pierwszej linii kontroli podróży może zniechęcać do legalnych podróży rodziny o mieszanym statusie imigracyjnym oraz wywołać skargi dotyczące profilowania rasowego.
Linie lotnicze i organizacje branży turystycznej zareagowały z ostrożnym ulgą. „Każde działanie skracające czas oczekiwania jest mile widziane” – oświadczyła organizacja Airlines for America, jednocześnie apelując do Kongresu o „przywrócenie normalnego finansowania, aby agencje mogły skupić się na swoich podstawowych zadaniach”. Menedżerowie ds. podróży służbowych już doradzają pracownikom, by przybywali na lotnisko co najmniej trzy godziny przed lotem krajowym i mieli przy sobie dodatkowe dokumenty tożsamości na wypadek doraźnych kontroli ICE.
Dla zespołów zajmujących się mobilnością międzynarodową natychmiastowym wyzwaniem jest zapobieganie przegapieniu przesiadek i utracie produktywności przez pracowników z napiętym harmonogramem. W dłuższej perspektywie istnieje obawa, że łączenie egzekwowania przepisów imigracyjnych z rutynową kontrolą na lotniskach podważy zaufanie podróżnych i może skłonić zagranicznych partnerów – a nawet poszczególne stany USA – do wprowadzenia własnych ograniczeń. Ubezpieczyciele turystyczni odnotowują wzrost wykupów polis obejmujących odwołane loty, a firmy przeprowadzkowe ostrzegają o opóźnieniach w dostawach mienia, jeśli pracownicy nie będą mogli wsiąść na zaplanowane loty.
Jeśli ustawodawcy nie wypracują choćby krótkoterminowego porozumienia w sprawie finansowania DHS, specjaliści ds. mobilności powinni przygotować plany awaryjne na resztę marca, w tym przekierowywanie przez mniejsze lotniska oraz uwzględnianie dodatkowego czasu na przesiadki w planach podróży.
Źródło: Associated Press
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Stany Zjednoczone.Więcej od Stany Zjednoczone
Zobacz wszystko
United Airlines wprowadza zwolnienie z opłat za podróże z Houston, gdy kolejki TSA osiągają punkt krytyczny
Departament Stanu rozszerza program wizowo-gwarancyjny o wartości 15 000 dolarów na kolejne 12 krajów