
Unia Europejska dała zielone światło ostatniemu elementowi swojego Nowego Paktu w sprawie Migracji i Azylu, zatwierdzając rozporządzenie umożliwiające państwom członkowskim przekazywanie odrzuconych wnioskodawców azylu do tzw. „centrów powrotu” w krajach trzecich. 104-stronicowy dokument uzyskał poparcie ambasadorów państw członkowskich w Brukseli wczesnym rankiem 29 marca, a ministrowie zatwierdzą go w przyszłym tygodniu, co otworzy drogę do wejścia przepisów w życie 12 czerwca 2026 roku.
Choć nowe rozporządzenie ma obowiązywać w całej UE, dyplomaci otwarcie przyznają, że czerpie ono w dużej mierze z włoskiego protokołu z 2023 roku z Albanią, na mocy którego Rzym sfinansował dwa ośrodki detencyjne w Shengjin i Gjadër. Obecnie przebywa tam około 90 migrantów, a te placówki mają posłużyć jako „dowód słuszności” dla szerszego europejskiego projektu, jak podkreślają urzędnicy.
Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała głosowanie „zwycięstwem realizmu”, podkreślając, że przetwarzanie wniosków poza granicami UE to jedyny wiarygodny sposób na zniechęcenie przemytników działających na trasie przez Morze Śródziemne. Zgodnie z rozporządzeniem, każdy obywatel spoza UE, który otrzymał ostateczny nakaz deportacji, może zostać przeniesiony do kraju, który podpisał z UE umowę o przyjmowaniu takich osób. Państwa członkowskie muszą zapewnić przestrzeganie podstawowych gwarancji, ale detencja może trwać do 24 miesięcy w przypadku migrantów uznanych za ryzyko ucieczki lub odmawiających współpracy. Decyzje o powrocie będą wprowadzane do Systemu Informacyjnego Schengen, dzięki czemu nakaz wydany w jednym kraju będzie automatycznie obowiązywał w całym bloku.
Dla Włoch nowe przepisy oznaczają realną ulgę. Dane ministerstwa spraw wewnętrznych pokazują, że w 2025 roku tylko 21% z 41 000 osób zobowiązanych do opuszczenia terytorium Włoch faktycznie zostało deportowanych. Rzym liczy, że wspólne finansowanie UE i wzajemne uznawanie decyzji deportacyjnych odciążą finansowo i administracyjnie jego działania, które od lat napotykają na trudności.
Tymczasem grupy zrzeszające podróżujących służbowo uważnie obserwują sytuację: zaostrzone procedury usuwania mogą oznaczać więcej kontroli na lotniskach i surowszą weryfikację posiadaczy wiz pracowniczych przemieszczających się między państwami Schengen. Organizacje praw człowieka ostrzegają, że włoski model już teraz generuje szare strefy prawne. Podczas niedawnej wizyty w ośrodku w Gjadër włoscy posłowie odnotowali dezorientację wśród zatrzymanych dotycząca prawa do obrony i terminów odwołań. NGO obawiają się, że rozszerzenie systemu na całą UE może ugruntować praktykę długotrwałej detencji poza granicami oraz utrudnić nadzór sądowy. Komisja zapewnia, że mechanizmy monitoringu będą „solidne”, ale przyznaje, że szczegółowe wytyczne nie będą gotowe przed datą wejścia paktu w życie.
Choć nowe rozporządzenie ma obowiązywać w całej UE, dyplomaci otwarcie przyznają, że czerpie ono w dużej mierze z włoskiego protokołu z 2023 roku z Albanią, na mocy którego Rzym sfinansował dwa ośrodki detencyjne w Shengjin i Gjadër. Obecnie przebywa tam około 90 migrantów, a te placówki mają posłużyć jako „dowód słuszności” dla szerszego europejskiego projektu, jak podkreślają urzędnicy.
Premier Włoch Giorgia Meloni nazwała głosowanie „zwycięstwem realizmu”, podkreślając, że przetwarzanie wniosków poza granicami UE to jedyny wiarygodny sposób na zniechęcenie przemytników działających na trasie przez Morze Śródziemne. Zgodnie z rozporządzeniem, każdy obywatel spoza UE, który otrzymał ostateczny nakaz deportacji, może zostać przeniesiony do kraju, który podpisał z UE umowę o przyjmowaniu takich osób. Państwa członkowskie muszą zapewnić przestrzeganie podstawowych gwarancji, ale detencja może trwać do 24 miesięcy w przypadku migrantów uznanych za ryzyko ucieczki lub odmawiających współpracy. Decyzje o powrocie będą wprowadzane do Systemu Informacyjnego Schengen, dzięki czemu nakaz wydany w jednym kraju będzie automatycznie obowiązywał w całym bloku.
Dla Włoch nowe przepisy oznaczają realną ulgę. Dane ministerstwa spraw wewnętrznych pokazują, że w 2025 roku tylko 21% z 41 000 osób zobowiązanych do opuszczenia terytorium Włoch faktycznie zostało deportowanych. Rzym liczy, że wspólne finansowanie UE i wzajemne uznawanie decyzji deportacyjnych odciążą finansowo i administracyjnie jego działania, które od lat napotykają na trudności.
Tymczasem grupy zrzeszające podróżujących służbowo uważnie obserwują sytuację: zaostrzone procedury usuwania mogą oznaczać więcej kontroli na lotniskach i surowszą weryfikację posiadaczy wiz pracowniczych przemieszczających się między państwami Schengen. Organizacje praw człowieka ostrzegają, że włoski model już teraz generuje szare strefy prawne. Podczas niedawnej wizyty w ośrodku w Gjadër włoscy posłowie odnotowali dezorientację wśród zatrzymanych dotycząca prawa do obrony i terminów odwołań. NGO obawiają się, że rozszerzenie systemu na całą UE może ugruntować praktykę długotrwałej detencji poza granicami oraz utrudnić nadzór sądowy. Komisja zapewnia, że mechanizmy monitoringu będą „solidne”, ale przyznaje, że szczegółowe wytyczne nie będą gotowe przed datą wejścia paktu w życie.
Źródło: AP News
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Włochy.Więcej od Włochy
Zobacz wszystko
Strajk ogólnokrajowy paraliżuje metro, autobusy i niektóre pociągi regionalne we Włoszech 27 marca 2026 roku
Air India uruchamia bezpośrednie połączenie Delhi–Rzym, przywracając bezpośrednie loty między Indiami a Włochami