
Korki świąteczne na moście Hongkong-Zhuhai-Makao (HZMB) ponownie wywołały debatę na temat sposobu przekraczania granicy przez samochody. W rozmowie na antenie RTHK 6 kwietnia, Ringo Lee, honorowy prezes dożywotni Hongkońskiego Stowarzyszenia Motoryzacyjnego, zaapelował do władz SAR i Chin kontynentalnych o umożliwienie większej liczbie podróżnych przejścia przez kontrolę imigracyjną i celną bez konieczności opuszczania pojazdów. Obecnie z pasów „kontroli na pokładzie” po stronie Zhuhai korzystają jedynie wybrane grupy – osoby starsze, małe dzieci oraz osoby z ograniczoną mobilnością. Większość kierowców w ramach programu Północnego Przejazdu dla pojazdów do Hongkongu musi nadal parkować, wchodzić do hali, skanować dokumenty podróży i przechodzić kontrole biometryczne, co powoduje zatory, gdy dziesiątki tysięcy osób wracają po długim weekendzie. Lee podkreślił, że podczas przerwy wielkanocno-Ching Ming most obsłużył ponad 192 tysiące pasażerów i 30 tysięcy samochodów w zaledwie dwa dni. Pozwolenie wszystkim pojazdom na pozostanie w ruchu podczas skanowania dowodów tożsamości, rozpoznawania twarzy i weryfikacji zezwoleń znacznie skróciłoby czas oczekiwania i zlikwidowało kolejki, które często ciągną się na całej długości 55-kilometrowego połączenia. Ekonomiści transportu podkreślają, że technologia nie stanowi już przeszkody: zarówno hongkoński system e-Channel, jak i kontynentalne systemy automatyczne potrafią odczytywać pozwolenia na powrót do domu, paszporty oraz tagi RFID samochodów z prędkością umożliwiającą przejazd bez zatrzymania. Wyzwanie stanowi zharmonizowanie ram prawnych oraz ustalenie jurysdykcji dla ewentualnych kontroli wtórnych. Wprowadzenie reformy przyniosłoby korzyści firmowym kierowcom kursującym między zakładami produkcyjnymi w Wielkim Obszarze Zatoki a siedzibami w Hongkongu, oszczędzając czas pracy i paliwo. Na razie Lee dąży do uruchomienia opcji „kontroli na pokładzie” przez całą dobę, a nie tylko w godzinach szczytu, jako pilotaż przed pełnym wdrożeniem.
Źródło: RTHK