
Konferencja Rządów Wschodniej Szwajcarii wydała 9 maja 2026 roku niezwykłe wspólne oświadczenie, w którym ostrzega, że popularna inicjatywa „Keine 10-Millionen-Schweiz!” – poddana pod ogólnokrajowe głosowanie 14 czerwca – może wywołać lawinę negatywnych skutków dla mobilności transgranicznej, jeśli zostanie przyjęta. Inicjatywa ma na celu zatrzymanie wzrostu stałej populacji Szwajcarii powyżej dziesięciu milionów, zobowiązując Konfederację i kantony do podjęcia „wszelkich niezbędnych środków”, w tym zakończenia Umowy o Swobodnym Ruchu Osób z UE.
Według rządów kantonów St. Gallen, Thurgau i Appenzell, zerwanie swobodnego przepływu osób automatycznie doprowadziłoby do upadku całego pakietu umów Bilaterals I, pozbawiając szwajcarskie firmy preferencyjnego dostępu do wewnętrznego rynku UE. Obecnie ponad 60 procent eksportu z tego regionu trafia do krajów UE, a kluczowe sektory – od precyzyjnej produkcji po turystykę alpejską – w sezonie szczytowym zatrudniają obywateli UE nawet do jednej trzeciej swojej siły roboczej. Bez uproszczonych zasad zatrudniania w UE firmy obawiają się długich testów rynku pracy, limitów kwotowych i wyższych progów płacowych, które osłabiłyby ich konkurencyjność.
Oświadczenie podkreśla także skutki logistyczne. Utrata członkostwa w strefie Schengen oznaczałaby ponowne wprowadzenie systematycznych kontroli paszportowych na przejściach drogowych i kolejowych do Niemiec, Austrii i Włoch, co spowodowałoby kolejki w przygranicznych miastach, przez które codziennie przejeżdża ponad 200 000 dojeżdżających do pracy. Lotniska w Altenrhein i Zurychu musiałyby ponownie oddzielać ruch wewnątrz Schengen, ograniczając przepustowość w momencie wdrażania systemu Entry/Exit System (EES) w całej Europie. Organizacje turystyczne ostrzegają, że wprowadzenie wiz dla odwiedzających z UE mogłoby zmniejszyć liczbę noclegów nawet o 15 procent.
Specjaliści od relokacji firm podzielają te obawy. Wiele międzynarodowych korporacji lokuje centra usług wspólnych w korytarzu St. Gallen – Jezioro Bodeńskie właśnie dlatego, że inżynierowie i specjaliści IT mogą swobodnie dojeżdżać z Monachium czy Innsbrucka. Ponowne wprowadzenie biurokracji związanej z pozwoleniami na pracę wydłużyłoby czas wdrażania nowych pracowników i utrudniłoby szybkie uzupełnianie zespołów projektowych. Dyrektorzy HR, z którymi rozmawiał Toggenburg24, przyznają, że już przygotowują plany awaryjne, aby w razie sukcesu inicjatywy przenieść wzrost zatrudnienia do sąsiednich lokalizacji w UE.
Choć zwolennicy propozycji argumentują, że ułatwi ona rozwiązanie problemów mieszkaniowych i ochronę infrastruktury, sojusz kantonów odpowiada, że ograniczenia podaży siły roboczej spowolnią budownictwo i osłabią finanse publiczne. Wobec wyrównanego wyniku w sondażach, menedżerowie ds. mobilności powinni przygotować kampanie informacyjne dla pracowników oraz zacząć mapować alternatywne źródła talentów na wypadek, gdyby Szwajcaria została zmuszona do powrotu do systemu imigracji opartego na kwotach.
Według rządów kantonów St. Gallen, Thurgau i Appenzell, zerwanie swobodnego przepływu osób automatycznie doprowadziłoby do upadku całego pakietu umów Bilaterals I, pozbawiając szwajcarskie firmy preferencyjnego dostępu do wewnętrznego rynku UE. Obecnie ponad 60 procent eksportu z tego regionu trafia do krajów UE, a kluczowe sektory – od precyzyjnej produkcji po turystykę alpejską – w sezonie szczytowym zatrudniają obywateli UE nawet do jednej trzeciej swojej siły roboczej. Bez uproszczonych zasad zatrudniania w UE firmy obawiają się długich testów rynku pracy, limitów kwotowych i wyższych progów płacowych, które osłabiłyby ich konkurencyjność.
Oświadczenie podkreśla także skutki logistyczne. Utrata członkostwa w strefie Schengen oznaczałaby ponowne wprowadzenie systematycznych kontroli paszportowych na przejściach drogowych i kolejowych do Niemiec, Austrii i Włoch, co spowodowałoby kolejki w przygranicznych miastach, przez które codziennie przejeżdża ponad 200 000 dojeżdżających do pracy. Lotniska w Altenrhein i Zurychu musiałyby ponownie oddzielać ruch wewnątrz Schengen, ograniczając przepustowość w momencie wdrażania systemu Entry/Exit System (EES) w całej Europie. Organizacje turystyczne ostrzegają, że wprowadzenie wiz dla odwiedzających z UE mogłoby zmniejszyć liczbę noclegów nawet o 15 procent.
Specjaliści od relokacji firm podzielają te obawy. Wiele międzynarodowych korporacji lokuje centra usług wspólnych w korytarzu St. Gallen – Jezioro Bodeńskie właśnie dlatego, że inżynierowie i specjaliści IT mogą swobodnie dojeżdżać z Monachium czy Innsbrucka. Ponowne wprowadzenie biurokracji związanej z pozwoleniami na pracę wydłużyłoby czas wdrażania nowych pracowników i utrudniłoby szybkie uzupełnianie zespołów projektowych. Dyrektorzy HR, z którymi rozmawiał Toggenburg24, przyznają, że już przygotowują plany awaryjne, aby w razie sukcesu inicjatywy przenieść wzrost zatrudnienia do sąsiednich lokalizacji w UE.
Choć zwolennicy propozycji argumentują, że ułatwi ona rozwiązanie problemów mieszkaniowych i ochronę infrastruktury, sojusz kantonów odpowiada, że ograniczenia podaży siły roboczej spowolnią budownictwo i osłabią finanse publiczne. Wobec wyrównanego wyniku w sondażach, menedżerowie ds. mobilności powinni przygotować kampanie informacyjne dla pracowników oraz zacząć mapować alternatywne źródła talentów na wypadek, gdyby Szwajcaria została zmuszona do powrotu do systemu imigracji opartego na kwotach.
Źródło: Toggenburg24
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Szwajcaria.Więcej od Szwajcaria
Zobacz wszystko
Szwajcarski minister spraw zagranicznych nazywa relacje z UE i umowę o swobodnym przepływie osób „strategicznymi”
Przełęcz Gottharda ponownie otwarta, poprawiając połączenia drogowe północ-południe przed świątecznym szczytem