
Komisja Europejska 2 czerwca wydała formalną opinię, w której wzywa Francję – wraz z Niemcami i siedmioma innymi państwami członkowskimi strefy Schengen – do rozpoczęcia stopniowego znoszenia kontroli granicznych wewnętrznych, utrzymywanych od kryzysu bezpieczeństwa w latach 2015-2016. Opinia, przesłana na podstawie artykułu 27 znowelizowanego Kodeksu Granicznego Schengen, stwierdza, że francuskie kontrole na przejściach drogowych i kolejowych z Włochami, Hiszpanią, Belgią, Luksemburgiem i Niemcami nie są już „konieczne i proporcjonalne” w świetle dostępnych obecnie alternatywnych narzędzi policyjnych. Komisja zachęca Paryż do przedstawienia planu „stopniowego znoszenia” kontroli i oparcia się zamiast tego na mobilnych patrolach policyjnych, kontrolach biometrycznych oraz usprawnionej wymianie danych w czasie rzeczywistym z siłami sąsiednich państw.
Francja przywróciła kontrole po atakach w Paryżu w listopadzie 2015 roku i odnawia je co pół roku, powołując się na zagrożenie terroryzmem oraz nielegalne ruchy migracyjne. Organizacje branżowe i izby handlowe działające na pograniczu od dawna skarżą się, że system kontroli wydłuża czas podróży i podnosi koszty łańcuchów dostaw dla około 170 000 codziennych dojeżdżających, w tym pracowników delegowanych i serwisantów.
Komisja zauważa, że elektroniczny system wejścia/wyjścia (EES), w pełni funkcjonujący od kwietnia, oraz nadchodząca autoryzacja podróży ETIAS wzmocnią w tym roku zewnętrzne granice UE, zmniejszając potrzebę kontroli wewnątrz strefy. Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji ds. bezpieczeństwa i demokracji, podkreśliła, że swoboda podróżowania bez granic to „wartość gospodarczą, która musi pozostać normą”.
Bruksela wzywa więc Francję do konsultacji z regionami dotkniętymi kontrolami oraz przedstawienia środków łagodzących, takich jak wspólne patrole policyjne czy korytarze z rozpoznawaniem tablic rejestracyjnych, przed kolejną decyzją o przedłużeniu kontroli, która ma zapaść 31 października. Dla menedżerów ds. mobilności korporacyjnej sygnał jest jasny: choć latem na niektórych przejściach paszporty mogą być jeszcze sprawdzane, to w średnim terminie granice lądowe mają stać się płynniejsze.
Firmy obsługujące dojazdy między Lille a Brukselą czy transportujące części z Turynu do Lyonu powinny śledzić nadchodzący francuski plan i być gotowe do dostosowania tras oraz instrukcji dla kierowców w miarę łagodzenia ograniczeń. Opinia Komisji nie jest wiążąca, ale w praktyce państwa członkowskie niemal zawsze się do niej stosują, by uniknąć postępowań o naruszenie prawa. Jeśli Paryż ustali harmonogram wycofywania kontroli, podróżujący służbowo mogą liczyć na realne usprawnienia – krótsze kolejki w tunelu Montgenèvre czy mniej kontroli na autostradzie A31 w Luksemburgu – już w czwartym kwartale 2026 roku.
Francja przywróciła kontrole po atakach w Paryżu w listopadzie 2015 roku i odnawia je co pół roku, powołując się na zagrożenie terroryzmem oraz nielegalne ruchy migracyjne. Organizacje branżowe i izby handlowe działające na pograniczu od dawna skarżą się, że system kontroli wydłuża czas podróży i podnosi koszty łańcuchów dostaw dla około 170 000 codziennych dojeżdżających, w tym pracowników delegowanych i serwisantów.
Komisja zauważa, że elektroniczny system wejścia/wyjścia (EES), w pełni funkcjonujący od kwietnia, oraz nadchodząca autoryzacja podróży ETIAS wzmocnią w tym roku zewnętrzne granice UE, zmniejszając potrzebę kontroli wewnątrz strefy. Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji ds. bezpieczeństwa i demokracji, podkreśliła, że swoboda podróżowania bez granic to „wartość gospodarczą, która musi pozostać normą”.
Bruksela wzywa więc Francję do konsultacji z regionami dotkniętymi kontrolami oraz przedstawienia środków łagodzących, takich jak wspólne patrole policyjne czy korytarze z rozpoznawaniem tablic rejestracyjnych, przed kolejną decyzją o przedłużeniu kontroli, która ma zapaść 31 października. Dla menedżerów ds. mobilności korporacyjnej sygnał jest jasny: choć latem na niektórych przejściach paszporty mogą być jeszcze sprawdzane, to w średnim terminie granice lądowe mają stać się płynniejsze.
Firmy obsługujące dojazdy między Lille a Brukselą czy transportujące części z Turynu do Lyonu powinny śledzić nadchodzący francuski plan i być gotowe do dostosowania tras oraz instrukcji dla kierowców w miarę łagodzenia ograniczeń. Opinia Komisji nie jest wiążąca, ale w praktyce państwa członkowskie niemal zawsze się do niej stosują, by uniknąć postępowań o naruszenie prawa. Jeśli Paryż ustali harmonogram wycofywania kontroli, podróżujący służbowo mogą liczyć na realne usprawnienia – krótsze kolejki w tunelu Montgenèvre czy mniej kontroli na autostradzie A31 w Luksemburgu – już w czwartym kwartale 2026 roku.