
Prawie pół roku po pełnym uruchomieniu unijnego Biometrycznego Systemu Wjazdu/Wyjazdu (EES), pasażerowie przylatujący spoza strefy Schengen nadal muszą liczyć się z długim czasem oczekiwania na lotnisku im. Václava Havla w Pradze. W poście na forum z 3 października brytyjski podróżny pytał, czy sytuacja poprawiła się po obietnicach napraw sprzed dwóch tygodni; wiele odpowiedzi wskazywało na kolejki do kontroli paszportowej trwające od 60 do 90 minut w godzinach szczytu wieczornych przylotów. Frustracja rośnie mimo wspólnego oświadczenia lotniska i czeskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które zapewniały, że dodatkowe bramki e-gate, personel na hali oraz protokół „fast-fail” skróciły średni czas obsługi o 30 procent. Linie lotnicze wskazują jednak na nierównomierne obsadzenie personelu, a przedstawiciele branży podróży służbowych obawiają się, że utrzymujące się zatory mogą zaszkodzić atrakcyjności Pragi jako centrum konferencyjnego. W ramach EES obywatele państw trzecich muszą przy pierwszym przekroczeniu zewnętrznej granicy Schengen oddać odciski palców i zeskanować twarz, zastępując tradycyjne pieczątki w paszporcie. Związki zawodowe policji granicznej podkreślają, że wiele stanowisk nie jest wyposażonych w odpowiedni sprzęt biometryczny, a ograniczona przestrzeń w Terminalu 1 utrudnia zarządzanie kolejkami. Menedżerowie podróży służbowych powinni planować dodatkowe dwie godziny na odprawę dla pracowników spoza UE i zachęcać częstych podróżnych do rejestracji w automatycznych systemach e-gate, takich jak SmartGate CZ, gdy tylko będą dostępne. Linie lotnicze obsługujące późne loty dalekiego zasięgu zaczęły wydawać zalecenia przedprzylotowe, a niektóre, w tym Qatar Airways i American Airlines, zgłosiły prośbę o dedykowane pasy dla klasy biznes w zimowym rozkładzie lotów. Lotnisko w Pradze zapowiada instalację sześciu kolejnych automatycznych kiosków do połowy października i prowadzi negocjacje z ministerstwem spraw wewnętrznych w sprawie tymczasowego wsparcia policyjnego na okres świątecznego szczytu. Branża będzie uważnie obserwować sytuację: UE już przesunęła w czasie wprowadzenie systemu ETIAS, a długotrwałe problemy z EES mogą wywołać postulaty o etapowe wdrażanie systemu na mniejszych lotniskach.