
Według analizy Times of India opublikowanej pod koniec 7 października 2026 roku, na lotnisku Indira Gandhi International Airport (DEL) nastąpiły wyraźne zmiany w przepływie pasażerów w tym kwartale. Zaostrzone limity zwolnień z rozmów wizowych do USA oraz wydłużające się kolejki na terminy – średni czas oczekiwania w Delhi wzrósł we wrześniu z 80 do 120 dni – skłoniły wielu podróżnych turystycznych i odwiedzających rodzinę do wyboru kierunków w Europie i Azji Południowo-Wschodniej. Równocześnie zakłócenia w przestrzeni powietrznej Bliskiego Wschodu spowodowane kryzysem izraelsko-gazowym zmuszają loty transatlantyckie do omijania półwyspu Synaj i przelotów nad Morzem Arabskim, co wydłuża czas lotu o 30-45 minut. Air India zredukowała jedną z codziennych rotacji do San Francisco, aby uwolnić godziny pracy samolotów, a United ograniczyło pojemność na trasie Newark-Delhi, powołując się na zużycie paliwa i ograniczenia czasu pracy załogi. W efekcie w okresie wrzesień-październik odnotowano 6% spadek dostępności miejsc na loty do Ameryki Północnej z Delhi w porównaniu z rokiem ubiegłym, co zostało zrekompensowane 1% wzrostem na kierunki europejskie, gdzie Lufthansa, British Airways i SWISS zwiększyły rozmiar samolotów. Firmy zarządzające podróżami biznesowymi informują, że klienci korporacyjni przekierowują część spotkań w USA do hubów w Londynie lub Frankfurcie, aby uniknąć niepewności wizowej i wydłużających się czasów lotów. Dla planistów mobilności płynie podwójny sygnał: należy uwzględnić większy zapas czasu przy składaniu wniosków wizowych L-1 i B-1/B-2 do USA oraz przygotować alternatywne trasy, które pozwolą utrzymać kluczowy personel w strefach Schengen lub Wielkiej Brytanii. Linie lotnicze prawdopodobnie ponownie zmodyfikują rozkłady, jeśli aktywność rakietowa Houthich będzie nadal zagrażać przelotom nad Zatoką Perską. Modele kosztowe powinny uwzględniać wyższe dopłaty paliwowe oraz potencjalne noclegi tranzytowe.
Źródło: The Times of India