
W skardze opublikowanej na rządowym portalu *Services Publics +* para mieszkająca w Essonne ujawniła, że ich wnioski o przedłużenie zezwoleń na pobyt studencki i Talent Passport czekają na rozpatrzenie odpowiednio od ośmiu i dziewięciu miesięcy, mimo wielokrotnych interwencji i dwóch listów poleconych. Złożone 24 lutego 2026 roku zeznania opisują, jak kolejne *attestations de prolongation* spełniają wymogi prawne dotyczące pobytu, ale zniechęcają pracodawców do potwierdzania umów, co stawia życie zawodowe i rodzinne w bardzo trudnej sytuacji.
Skarga podkreśla ogólnokrajowy problem zaległości w prefekturach, który nasilił się od momentu przeniesienia większości przedłużeń do systemu online ANEF. Zgodnie z *Code de l’entrée et du séjour des étrangers* władze powinny wydać decyzję w ciągu czterech miesięcy. Organizacje broniące praw człowieka w Gard i Seine-Saint-Denis zgłosiły podobne skargi, a kilka sądów administracyjnych nakazało prefekturom rozpatrzenie zaległych spraw w ciągu 15 dni – nakazy te nie zawsze są realizowane.
Dla pracodawców realnym ryzykiem są nagłe utraty uprawnień do pracy, które mogą skutkować niezgodnością z przepisami płacowymi i karami z tytułu ubezpieczeń społecznych. Wiele firm wprowadza teraz do francuskich umów o pracę klauzule uznające potwierdzenia z ANEF za dowód prawa do pracy, choć akceptacja tego rozwiązania różni się w zależności od branży.
Osoby zarządzające mobilnością pracowników powinny upewnić się, że zagraniczni pracownicy otrzymują potwierdzenia przedłużenia (*récépissés*) przed wygaśnięciem obecnych zezwoleń, monitorować czas reakcji prefektur oraz rozważyć zaangażowanie prawnika imigracyjnego do wysyłania pism z wezwaniem do działania (*mises en demeure*) w przypadku przekroczenia ustawowego limitu czterech miesięcy. Przypadek z Essonne sugeruje, że konieczne może być wywieranie aktywnej presji, aby odblokować sprawy utknięte w cyfrowym impasie.
Skarga podkreśla ogólnokrajowy problem zaległości w prefekturach, który nasilił się od momentu przeniesienia większości przedłużeń do systemu online ANEF. Zgodnie z *Code de l’entrée et du séjour des étrangers* władze powinny wydać decyzję w ciągu czterech miesięcy. Organizacje broniące praw człowieka w Gard i Seine-Saint-Denis zgłosiły podobne skargi, a kilka sądów administracyjnych nakazało prefekturom rozpatrzenie zaległych spraw w ciągu 15 dni – nakazy te nie zawsze są realizowane.
Dla pracodawców realnym ryzykiem są nagłe utraty uprawnień do pracy, które mogą skutkować niezgodnością z przepisami płacowymi i karami z tytułu ubezpieczeń społecznych. Wiele firm wprowadza teraz do francuskich umów o pracę klauzule uznające potwierdzenia z ANEF za dowód prawa do pracy, choć akceptacja tego rozwiązania różni się w zależności od branży.
Osoby zarządzające mobilnością pracowników powinny upewnić się, że zagraniczni pracownicy otrzymują potwierdzenia przedłużenia (*récépissés*) przed wygaśnięciem obecnych zezwoleń, monitorować czas reakcji prefektur oraz rozważyć zaangażowanie prawnika imigracyjnego do wysyłania pism z wezwaniem do działania (*mises en demeure*) w przypadku przekroczenia ustawowego limitu czterech miesięcy. Przypadek z Essonne sugeruje, że konieczne może być wywieranie aktywnej presji, aby odblokować sprawy utknięte w cyfrowym impasie.