
Lotniska w całej Europie kontynentalnej zmagały się w poniedziałek z problemami, gdy unijny Biometryczny System Wjazdu/Wyjazdu (EES) zakończył swój pierwszy pełny tydzień działania. Serwis informacyjny Nomad Lawyer odnotował kolejki sięgające nawet trzech godzin na lotniskach w Mediolanie Linate, Paryżu Charles-de-Gaulle, Lizbonie i Barcelonie, a ponad 100 pasażerów easyJet lecących do Manchesteru spóźniło się na swój lot, utknąwszy w długich kolejkach do odprawy. EES zastępuje tradycyjne stemplowanie paszportów dla obywateli państw trzecich – w tym Brytyjczyków – poprzez rejestrację odcisków palców i zdjęć twarzy przy pierwszym wjeździe oraz porównanie ich z paszportem przy wyjeździe. Branżowe organizacje ostrzegały, że korzystanie z kiosków wydłuży czas obsługi o 30-70%, dopóki pracownicy graniczni i podróżni nie przyzwyczają się do nowego systemu. Obawy te się potwierdziły, gdy ruch wielkanocny zbiegł się z uruchomieniem systemu 10 kwietnia, powodując wężowe kolejki, które rozciągały się aż do strefy bramek i zmuszały linie lotnicze do opóźniania lub zmiany rezerwacji lotów. Dla brytyjskich firm zakłócenia są odczuwalne od razu: pracownicy przyjeżdżający na spotkania czy targi ryzykują utratę dalszych połączeń, a firmy przewożące sprzęt na podstawie procedur „carnet” muszą teraz uwzględniać dłuższy czas oczekiwania na odprawie celnej i granicznej. Zespoły ds. mobilności międzynarodowej zalecają pracownikom planowanie co najmniej czterogodzinnych przerw między lotami oraz korzystanie z bezpośrednich połączeń, gdy to możliwe. Kilka firm przywróciło usługi premium, takie jak specjalne pasy czy asysta na lotnisku, które zostały zlikwidowane w ramach oszczędności po pandemii. Operatorzy lotnisk europejskich wskazują na brak wykwalifikowanych funkcjonariuszy granicznych jako główną przyczynę problemów. Choć kioski są zaprojektowane do samoobsługi, każdy z nich wymaga nadzoru, by rozwiązywać problemy z nieudanymi skanami oraz obsługiwać rodziny czy osoby starsze. Rada Lotnisk Międzynarodowych Europy zwróciła się do Brukseli o tymczasowe pozwolenie na powrót do ręcznego stemplowania w godzinach szczytu. Biometryczne zatory stanowią ryzyko dla reputacji UE, zwłaszcza że jeszcze w tym roku planowane jest wprowadzenie opłaty za zwolnienie z wiz ETIAS. Jeśli do sezonu wakacyjnego nie nastąpią widoczne poprawy, przewoźnicy obawiają się powtórki chaosu z 2017 roku, gdy wprowadzono zakazy dotyczące urządzeń elektronicznych w USA, co skierowało podróżnych do alternatywnych portów lotniczych. Menedżerowie ds. podróży w Wielkiej Brytanii powinni instruować pracowników, by robili zrzuty ekranu powiadomień o utraconych lotach oraz zachowywali paragony za wydatki związane z opóźnieniami, co ułatwi ubieganie się o odszkodowania na podstawie rozporządzenia EU261.
Źródło: Nomad Lawyer