
Operator tunelu pod kanałem La Manche, firma Getlink, bije na alarm, że kluczowe oprogramowanie dostarczone przez Komisję Europejską dla nowego Systemu Wejścia/Wyjścia (EES) wciąż nie jest wystarczająco stabilne, by poradzić sobie z masowym wdrożeniem rejestracji odcisków palców i zdjęć twarzy pasażerów samochodów, które ma rozpocząć się 6 września.
Po ogłoszeniu wyników za pierwszą połowę roku, dyrektor generalny Yann Leriche powiedział dziennikarzom, że firma może zainstalować kioski, wiaty i zatrudnić personel, „ale nie jesteśmy w stanie napisać ani naprawić kodu, który steruje całym procesem”.
W ramach EES każdy podróżny spoza UE przekraczający zewnętrzną granicę strefy Schengen musi przy pierwszym przejeździe po uruchomieniu systemu dostarczyć cztery odciski palców oraz aktualne zdjęcie twarzy. Dla Brytyjczyków jadących samochodem do Francji lub Belgii przez Eurotunel oznacza to konieczność oddania danych biometrycznych przed wejściem na pokład w Folkestone, ponieważ francuskie kontrole graniczne odbywają się na terenie Wielkiej Brytanii.
Getlink wydał już 100 milionów euro na strefę obsługi z 225 kioskami, jednak Leriche ostrzegł, że powtarzające się awarie testów i brakujące funkcje mogą zmusić władze do przesunięcia daty uruchomienia systemu lub wprowadzenia go etapami.
Opóźnienie byłoby ulgą dla brytyjskich turystów i przewoźników, którzy obawiają się letnich korków, ale jednocześnie wydłużyłoby okres niepewności dla firm turystycznych, które zatrudniły setki dodatkowych pracowników i zmieniły organizację ruchu.
Jeśli Bruksela nie zgodzi się na przesunięcie terminu, Leriche zapowiedział, że Getlink może podjąć kroki prawne w celu odzyskania poniesionych kosztów, podkreślając, że „ryzyko regulacyjne nie powinno spoczywać wyłącznie na operatorach”.
Organizacje branżowe, takie jak Airlines for Europe i brytyjski Border Trade Forum, podzielają te obawy, argumentując, że EES został zaprojektowany z myślą o e-bramkach na lotniskach, a nie o ruchu samochodowym typu roll-on/roll-off, gdzie przestrzeń jest ograniczona, pasażerowie pozostają w pojazdach, a procedury awaryjne są powolne.
Domagają się wprowadzenia zasad awaryjnych, które pozwoliłyby francuskiej policji granicznej zrezygnować z pobierania danych biometrycznych podczas szczytowych natężeń ruchu i umożliwić ich zebranie dopiero po przyjeździe.
Dla menedżerów ds. mobilności korporacyjnej realne konsekwencje mogą oznaczać krótsze okna odpraw, nowe wymagania dotyczące dokumentów oraz możliwe naruszenia umów o poziomie usług przy przewozach towarów o krytycznym znaczeniu czasowym, jeśli technologia zawiedzie.
Firmy są zalecane, by planować dłuższe czasy postoju dla kierowców, upewnić się, że paszporty pracowników mają co najmniej dwie wolne strony na pieczątki wjazdowe – które będą stosowane równolegle z EES do czasu uruchomienia unijnego systemu ETIAS w przyszłym roku – oraz śledzić dalsze wytyczne zarówno ze strony władz brytyjskich, jak i francuskich.
Po ogłoszeniu wyników za pierwszą połowę roku, dyrektor generalny Yann Leriche powiedział dziennikarzom, że firma może zainstalować kioski, wiaty i zatrudnić personel, „ale nie jesteśmy w stanie napisać ani naprawić kodu, który steruje całym procesem”.
W ramach EES każdy podróżny spoza UE przekraczający zewnętrzną granicę strefy Schengen musi przy pierwszym przejeździe po uruchomieniu systemu dostarczyć cztery odciski palców oraz aktualne zdjęcie twarzy. Dla Brytyjczyków jadących samochodem do Francji lub Belgii przez Eurotunel oznacza to konieczność oddania danych biometrycznych przed wejściem na pokład w Folkestone, ponieważ francuskie kontrole graniczne odbywają się na terenie Wielkiej Brytanii.
Getlink wydał już 100 milionów euro na strefę obsługi z 225 kioskami, jednak Leriche ostrzegł, że powtarzające się awarie testów i brakujące funkcje mogą zmusić władze do przesunięcia daty uruchomienia systemu lub wprowadzenia go etapami.
Opóźnienie byłoby ulgą dla brytyjskich turystów i przewoźników, którzy obawiają się letnich korków, ale jednocześnie wydłużyłoby okres niepewności dla firm turystycznych, które zatrudniły setki dodatkowych pracowników i zmieniły organizację ruchu.
Jeśli Bruksela nie zgodzi się na przesunięcie terminu, Leriche zapowiedział, że Getlink może podjąć kroki prawne w celu odzyskania poniesionych kosztów, podkreślając, że „ryzyko regulacyjne nie powinno spoczywać wyłącznie na operatorach”.
Organizacje branżowe, takie jak Airlines for Europe i brytyjski Border Trade Forum, podzielają te obawy, argumentując, że EES został zaprojektowany z myślą o e-bramkach na lotniskach, a nie o ruchu samochodowym typu roll-on/roll-off, gdzie przestrzeń jest ograniczona, pasażerowie pozostają w pojazdach, a procedury awaryjne są powolne.
Domagają się wprowadzenia zasad awaryjnych, które pozwoliłyby francuskiej policji granicznej zrezygnować z pobierania danych biometrycznych podczas szczytowych natężeń ruchu i umożliwić ich zebranie dopiero po przyjeździe.
Dla menedżerów ds. mobilności korporacyjnej realne konsekwencje mogą oznaczać krótsze okna odpraw, nowe wymagania dotyczące dokumentów oraz możliwe naruszenia umów o poziomie usług przy przewozach towarów o krytycznym znaczeniu czasowym, jeśli technologia zawiedzie.
Firmy są zalecane, by planować dłuższe czasy postoju dla kierowców, upewnić się, że paszporty pracowników mają co najmniej dwie wolne strony na pieczątki wjazdowe – które będą stosowane równolegle z EES do czasu uruchomienia unijnego systemu ETIAS w przyszłym roku – oraz śledzić dalsze wytyczne zarówno ze strony władz brytyjskich, jak i francuskich.
Źródło: Reuters
Jak VisaHQ może pomóc
VisaHQ upraszcza proces ubiegania się o wizę dla osób prywatnych i firm. Sprawdź aktualne wymogi podróżne, przygotuj wymagane dokumenty i zarządzaj wnioskiem online w portalu VisaHQ dla kraju Wielka Brytania.Więcej od Wielka Brytania
Zobacz wszystko
Komisja Doradcza ds. Migracji rekomenduje pierwszą Tymczasową Listę Niedoborów obejmującą 28 zawodów średniego szczebla
Decyzje o brytyjskim obywatelstwie w trybie przyspieszonym dostępne już teraz — za opłatą 500 funtów